Home

portia-II

Vinum sacrum et profanum

Drodzy miłośnicy wina. Od dawna odkryliśmy iż wino nas stymuluje. Dzięki smakowaniu wina powstało wiele dzieł sztuki i jestem pewien iż wino przyczyniło się do rozwoju cywilizacji. Jest przestrzeń w której człowiek realizuje swoje pomysły będące wynikiem natchnienia. To architektura. Ilekroć będziecie w podróży po świecie pamiętajcie by znaleźć coś dla duszy. Pięknie widoki, okoliczności przyrody, atrakcje turystyczne. 

W tym roku zwiedzaliśmy Chorwację w okolicach miejscowości Szybenik (w języku polskim). Malowniczo położone miasto kryło wiele tajemniczych historii w każdym kamieniu wielopoziomowych kondygnacji. Lecz mnie zainteresował najbliższy mi wątek czyli obecność wina w historii jak i we współczesnym czasie. Znalazłem kilka kamiennych tablic z opowieścią o św. Vinko i zdecydowanie raźniej kroczyłem po kieliszku wina z odmiany Posip nabytego w lokalnym winebarze położonym przy marinie dla jachtów.

Niedawno odkryliśmy wino w Polsce jako rzecz powszednią. Dom Wina dla którego pracuję jest od 1996 roku firmą sprowadzającą wina z całego świata winiarskiego. Poprzez magazyn Czas Wina przelały się niezmierzone ilości win w comiesięcznych zestawach dla klubowiczów. Dzięki sprzedaży do restauracji, sklepów specjalistycznych, hoteli Dom Wina stał się rozpoznawalną marką dobrej jakości win. Oczywiście w tym czasie ponad dwudziestu lat pojawiło się setki innych importerów wina w Polsce. Obecnie mam wrażenie, że mamy tak duży wybór różnych etykiet iż potrzebujemy pomocy w poszukiwaniu dobrej relacji ceny do jakości winnej materii.

"Vinum sacrum et profanum" - wino jest oczywiście rzeczą wielką, ale i powszednią powtórzę się jeszcze raz. Stać nas na butelkę dobrego wina wedle naszego gustu i dochodów. Wracając do stymulacji jak obserwuję wyjście na wino zmieniło w Polsce ogólne znaczenie. Kiedyś był to zamierzony plan by osiągnąć efekt. Teraz jest to forma spotkania towarzyskiego, sposób na przeżycie ciekawych doznać zmysłowych. Tak długo na to czekałem..

Nie wiem czy ktoś z czytających pamięta takie miejsca jak "Piwnica Win Francuskich" na ul. Zamenhofa. "In vino veritas" na ul. Krowoderskiej lub "Sala Win" na ul. Floriańskiej. Pewnie wiele osób wśród was napisze w komentarzu inne nazwy swoich ulubionych źródeł. 

Dziś możemy odwiedzić specjalistyczne sklepy z winami na każdej dzielnicy. Możemy wieczorem wybrać się na kieliszek ulubionych win wszędzie. Jeśli już odwiedzimy wszystkie miejsca w Krakowie warto zaplanować wyjazd do innych miast szerzących kulturę degustacji win powszednie. Wrocław? Poznań? Warszawa? Katowice? 

Być może nawet Londyn, lecz mi najbardziej smakuje wino w miejscu jego tworzenia. Zdążyłem dotychczas odwiedzić Alzację, Burgundię, Dolinę Rodanu, Langwedocję (oczywiście niecałą) hiszpańską La Manchę oraz włoską Apulię, Toskanię, Lombardię i Veneto. Byłem w Izraelu na cudownej podróży po świętej ziemi z wizytą w Golan Heights Winnery. Zwiedzałem Mołdawię, Węgry (w wieku 12 lat :) Czechy i Austrię. To tyle. Tylko tyle.. Na razie tyle..

W planach mam "powrót do Francji" Château Faugères, Château Thuerry winnicę Boutari w Grecji, czy Petrę we Włoszech. Chciałbym dożyć podróży do Bodegas Portia, Bodegas Ysios lub Castillo Perelada. Mój szczyt marzeń to Nowa Zelandia i rozłożyste połacie łąk i winnic w regionie Marlborough. Zobaczymy coś się uda zrealizować.



0
Degustacja wina